Nigdy nie wiadomo kiedy nastąpi przełom. Nigdy nie wiesz kiedy osiągniesz sukces. Twoje marzenia mogą Cie zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Na sam szczyt możesz wejść tuż po tym jak inni widzieli już Cię na dnie. Inspiracją do tych przemyśleń jest gra Legii Warszawa. W czwartek ten wspaniały klub osiągnął największy sukces o 16 lat i na wiosnę będzie dalej grał w europejskich pucharach.
To wielkie osiągnięcie dla całego zespołu. Ale ja chciałbym się skupić na dwóch postaciach. Najlepszym strzelcu zespołu Miroslavie Radoviciu oraz trenerze Macieju Skorży.
Kiedy Radovic przychodził do Legii parę lat temu był wielkim talentem serbskiej piłki. Miał za sobą szereg występów w kadrach juniorskich swojego kraju oraz ponad setkę meczów w Partizanie za sobą. Jak na 22 lata robiło to wrażenie. Oczywiście można było sobie zadawać pytania, dlaczego Serb przestał grać w pierwszym składzie Partizana oraz co go zmotywowało do wyboru Polski do kontynuowania jego kariery.
Pierwsze wrażenie jakie Rado zrobił w warszawie było pozytywne. Był szybki, dynamiczny i dobrze wyszkolony technicznie. Jednak szybko jego znakiem firmowym stały się nieudolne próby wymuszeń rzutów karnych, dyskusje z sędziami. Rado nie spełniał pokładanych w nim oczekiwań i nie rozwinął się na miarę możliwości, jakie rzekomo posiadał.
Wielokrotnie mówiono o końcu tego piłkarza w Legii. Także podczas poprzedniego sezonu. Który wprawdzie skończył się zdobyciem Pucharu Polski. Ale kazał też wielokrotnie smakować goryczy porażki i pokazywał Legię jako drużynę bezradną. Rado grywał nawet w drużynie młodzieżowej i wysiała nad nim realna groźba że w niej pozostanie do czasu wysprzedania go z klubu.
To go bardzo zmotywowało i wziął się za siebie. Było to już widać w drugiej połowie poprzedniego sezonu, kiedy to jego bramki zapewniały klubowi ligowe punkty. Rado znakomicie odnalazł się na pozycji środkowego ofensywnego pomocnika i nie tylko strzelał ale też indywidualnymi akcjami dawał całej drużynie inspirację do walki.
Już w poprzednim sezonie stał się czołowym strzelcem warszawskiego zespołu. Dziś jest jednym z najlepszych strzelców w Lidze Europejskiej co zaowocowało powołaniem Rado do kadry narodowej Serbii. Jego marzenia się spełniają. Co sprawiło że właśnie teraz. Czy aby wchodzić na szczyty musiał poczuć smak dna grając w juniorami w drużynie młodej ekstraklasy.
Jeszcze większe perturbacje widać w roli trenera. Skorża w poprzednim sezonie nie umiał stworzyć drużyny. Legia nie miała charakteru. Traciła dużo bramek a w ataku ciągnął ją nowy kapitan Vdorljak. Gdyby nie on tych punktów w poprzednim sezonie byłoby jeszcze mniej.
W drużynie nie widać było charakteru. Gra była nie składna. Tracone punkty sprawiały że pozycja Skorży była coraz słabsza. Po sezonie miał z Legii odejść. Nie ratowało go nawet wygranie Pucharu Polski. Uratowało go to, że nie dogadano się z jego następcą.
On też więc był już prawie na dnie. Poza klubem. Jedna już po paru miesiącach jest na szczycie. Legia jest w czołówce tabeli z realnymi szansami na lidera (jeśli wygra zaległe mecze to nim będzie). Drużyna wyszła z grupy w Lidze Europejskiej już po 4 kolejkach. A przede wszystkim w jej grze widać styl i zaangażowanie. Legia potrafi odmienić losy meczu, zebrać się w sobie i pokonać przeciwnika, który już myśli że wygrał mecz. Przy tym gra może się podobać, a żelazna defensywa której w październiku nikt nie zdołał strzelić bramki w niczym nie przypomina niezdarnej zbieraniny sprzed roku. Rok temu każdy w Polsce wychodził na boisko ze świadomością że może Legię ograć i jest to łatwiejsze niż kiedykolwiek w ostatnim czasie. Dziś przed meczem z Legią nawet drużyny z Europy muszą się poważnie zastanowić nad swoimi szansami.
Z całej tej pięknej sytuacji wyciągam na sucho następujące inspiracje:
- Dno może być znakomitą odskocznią do sukcesu. Trzeba tylko wziąć odpowiedzialność za obecny stan rzeczy i zakasać rękawy, aby odbić się od tego dna jak najwyżej (praca, praca i jeszcze raz praca)
- Nowa rola może być pomocna (Rado jako OPS)
- Wszystko wymaga czasu aby osiągnąć zgranie
- Nie wielkie zmiany w niesprawnym mechanizmie mogę sprawić że będzie on pracował niezwykle efektywnie (nie liczne zmiany w składzie z znacząca poprawa stylu gry)
- Doświadczeni dają wiedzę i pewność, a młodzi świeżość i szaleństwo. Owa aspekty są nie zwykle ważne i to widać w Legii. Gdzie filarami obrony i ataku są zawodnicy w połowie trzydziestki, ale też dużo zależy od młodych zawodników w wieku zbliżonym do 20,