sobota, 27 sierpnia 2011

Dalej w drodze


Jestem pod ogromnym wrazeniem oceanu. Jego rozmiarów i siły. Juz nie duze fale przy brzegu robią z człowiekiem co chca. Długotrwałe uderzając w skały tworza niesamowite klify. Jest to znakomita inspiracja do chwili refleksji na temat tego jako silni jestesmy. Jako jendostki i jako caly gatunek. Moj wniosek jest taki ze z siłami natury radzimy sobie względnie dobrze gdy maja one w miare statyczny charakter. Jednak wzrost dynamiki pewnych zjawisk pokazuje jak watle są fundamenty naszej cywalizacji. Uczy to pokory.

Podczas jazdy przez Hiszpanie właściwie caly czas mieliśmy do czynienia z polpustynnym krajobrazem za oknem. Widoki jak z westernow. Na niektórych odcinkach dodatkowym urozmaiceniem były gory.

Te cechy klimatu sprawiały ze bardzo żadko spotyka sie osady ludzie. Do tego są one zazwyczaj nie wielkie. Jak wyglada świat i zycie w takich miejscach gdzie kazdy kazdego zna? Jak wiele rozni sie ich codzienności od naszych zabieganych dni w wielkich miastach? Jak duży jest ich świat?

Mysle ze wraz z rozwojem komunikacji i transportu ich świat staje sie coraz większy. Na poczatku pewnie wirtualnie, dzieki internetowi. Dla takich ludzi komunikacja przez net moze miec szczegolnie duze znaczenie. Wiem to z własnego doswiadczenia. Sam pochodzę z nie dużego miasta. Wyrywalem sie z niego kilkakrotnie, zazwyczaj szykujac sobie grunt wlasnie przez internet. Nasi przodkowie nie bardzo mieli takie możliwości. My oproch rozwoju technologii mamy tez względna swobodę poruszania sie, zmiany miejsca zamieszkania i objęcia posady. Tak wiec jesli narzekasz ze Ci złe w tym miejscu w ktorym jestes teraz to albo rusz dupę aby to zmienic albo tez rusz dupę i zmien miejsce. Ludzie przed nami nie mieli takiej szansy. Docen to!

Czesto leżąc na płazy spotykamy sie z natlokiem wszelkiej maści przedawcow. Oferują od okularów, przez piwo i torebki po narkotyki. Do tego dorzuca jeszcze pare usług jak tatuaz z henny czy masaż. Robią to zazwyczaj żałośnie zawodzac nazwę oferowanego towaru. Dodaj do tego narzucanie sie wypoczywajacym i domyslisz sie ze chyba gór złota na tym nie robią. Trzeba byc mocno zdeterminowanym albo naiwnym aby skorzystać z ich usług.

Na barcelonskiej plazy, wsród całego tego irytującego zgiełku pojawił sie ktos odmienny. Mial na głowie tacę z paczkami, a w ręce trójkąt na ktorym grał. Do tego spiewal i poruszał sie troszke jak oblakany. Ani przez chwile nie mowil ze cos przedaje. Po prostu robił show. Podobało sie ono ludzia, wiec sami podchodzili do niego i zapraszali aby sprzedał im paczki. Badz inny, rób inaczej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz