W ciągu ostatniej doby moje inspiracje miały miejsce głównie podczas lektury blogu Zen Habits. Ponieważ dopiero poznaje ten blog, to zapoznaje się również z archiwalnymi jego treściami.
Wczoraj przeczytałem co najmniej kilka takich notek, z czego szczególnie inspirujące były dwie.
Jedna z nich mówiła o tym, że nie warto mieć oczekiwań. Ponieważ gdy się je ma, to mogę one zostać nie spełnione. Co owocuje naszym rozczarowaniem, które zazwyczaj nie jest pozytywnym odczuciem i negatywnie wpływa na nasz stan emocjonalny. Jeśli natomiast działamy i żyjemy bez oczekiwań, znacznie zawęża się pole, na którym mogą spotkać nas rozczarowania. Z drugiej strony życie staje się bardziej ekscytujące, bowiem gdy nie oczekujesz niczego, to wszystko może Cię zaskoczyć. Zaczniesz dostrzegać i doceniać naprawdę proste rzeczy dziejące się na co dzień. Po więcej odsyłam do wspomnianej notki.
Druga notka, na którą szczególnie zwróciłem uwagę i która stanowi dla mnie wartość samą w sobie, jest notka jak być szczęśliwym tu i teraz. Dobrą strategią na to jest zdanie sobie sprawy, że to co robisz teraz, czym zajmujesz się obecnie jest czymś wspaniałym i w tym momencie nie możesz robić nic lepszego. A skoro robisz najlepszą możliwą rzecz, to musisz być szczęśliwy. Aby dowiedzieć się jak to się je i dlaczego z ketchupem zobacz do tej notki.
Od jakiegoś czasu słucham podcastów na temat zarządzania: Manager Tools. Czynię tak dlatego, że od jakiegoś czasu czuję coraz silniejszą, narastającą potrzebą przejścia w pełni z roli człowieka IT, który spędza większość czasu przed komputerem, spełniając czyjeś polecenia a po godzinach nakreślającym swoje wizję, w rolę człowieka z własnym, prawdziwym biznesem. Pisze prawdziwym biznesem, ponieważ samozatrudnienie to dla mnie nie do końca prawdziwy biznes. Dalej robisz bezpośrednio to co ktoś inny chce.
Słuchanie tego podcastu, wraz z wczorajszą wizytą w biurze brata zainspirowało mnie do tego, by po urlopie wrócić do pomysłu stworzenia open source'owym projektów railsowych, w których ludzie będą mogli doskonalić swe szlify programistyczna a ja nabiorę doświadczenia w zarządzaniu ludźmi i projektem.
Przy okazji mogą powstać potrzebne mnie czy bratu produktu. Same korzyści, więc trzeba się tym zająć.
Pomyślałem też o tym, by zacząć pisać bloga na temat przymusu ubezpieczeń. Może być to przydatne narzędzie marketingowe i dobry motywator przy powstaniu i sprzedaży mojej książki o tym, jak obniżyć swoją składkę zdrowotną. Więcej na temat książki na jej stronie. Inspiracją do tego był mój dotychczasowy stan umysłu i życie które go ukształtowało, a w szczególności wystąpienie na zeszłotygodniowym spotkaniu Top Career Toastmaster na temat ZUS.
Ostatnią rzeczą, o której chce napisać, to inspiracja od mojej siostry. Dość często spotykamy się ze znajomymi i gramy w gry planszowe. Ostatnimi czasy pojawia się na nich siostra. Za każdym razem gdy gra w jakąś grę po raz pierwszy to albo wygrywa albo chociaż jest po zwycięskiej stronie. Przy czym twierdzi że trochę nie ogarnia i po jej niektórych zagraniach widać że tak w rzeczywistości jest. Świadczy to o tym, że nie warto za dużo myśleć i planować, tylko grać na bieżąco. Tak samo jak powinno się czynić w życiu, bez planów/oczekiwań tylko działanie, według wspomnianej notki na Zen Habits.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz