czwartek, 4 sierpnia 2011

Stać do pracy

Znowu moją główna inspiracją dnia jest post na Zen Habits.

Tym razem stanie przy pracy jest na rzeczy. Wszyscy wiemy ze siedzacy tryb zycia jest nie zdrowy. Moze by tak wiec na chwile wstać i stać przy pracy. Ja mam zamiar sprobowac!

Gdy przeczytalem ten post, wrzucilem krzesło na biurko (całe szczęście mamy z Magda w domu staroświeckie drewniane krzesła, a nie obrotowe szyki biur), na to kilka książek i daje radę. Dziś przez godzine, czyli dwa interwaly po 20 minut, pracowałem na stojąco. I było całkiem dobrze, choć oczywiście trzeba było trochę przenosić ciężar ciała z nogi na nogę i przejść sie po pokoju w czasie wykonywanie się testów.

Po pierwszym wrażeniu pomysł mi się podoba. Az trochę szkoda że od soboty urlop i nie będzie można od razu stestowac go głębiej. Wydaje mi się, ze na stojąco jest się bardziej pobudzonym, wiec mam zamiar pierwsze dwie godziny pracy rano zaczynać od stania. Nie jest to moze bieganie, ale powinno wystarczająco pobudzić.

Oczywiście nie od razu psu azor więc zaczynam od jednej godziny. I mam nadzieję ze będe o tym pamiętał, gdy wrócę z urlopu.

Jeśli jesteśmy przy urlopie, to w sobotę z dwójka przyjaciół udajemy się w trip samochodowy po Europie. Fakt, ze ostatnio uczę się angielskiego zainspirował mnie do tego, aby podczas podróży przejść z chłopakami w Steve mode, czy rozmawiać po angielsku. Ardeni jest wstępnie na tak, myslę ze Bartek też będzie.

Wieczorem wpadł do mnie na piwko Ardeni. Chłopak, z którym zdarzyło mi się wspólnie pracować, a nawet mieszkać, podczas pobytu na Śląsku/w Zagłębiu. Bardzo lubię z nim rozmawiać, bo cenie sobie jego podejście do życia. Chyba dość zbliżone do mojego, to jednocześnie na tyle inne by czasem mogło inspirować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz