Nie pisałem tu od nie wiem kiedy. Wypadlem z rutyny pisania tego bloga. W wyniku tego nie wiadomo jak wiele inspiracji odeszło w zapomnienie. Napisze o tych, o ktorych pamietam.
Zacznę od warsztatow inspiracji. Jest to miejsce i czas, są to ludzie dzieki ktorym i z ktorymi uczysz sie reagować spontanicznie, improwizowac. Robic rzeczy, zachowywać sie bez uprzedniego myślenia. Rozważania jak to bedzie odebrane przez innych, jak to wypada. Pozbycia sie takich blokad społecznych, ze pewnych rzeczy nie robi sie przy ludzie. A przy tym mnóstwo zabawy, dobrej energii i uśmiechu.
Kolejna rzecz to Toastmasters. Wlasnie wracam ze spotkania Toastmasters Leaders. Ludzie tam uczeszczajacy to prawdziwa kopalnia inspiracji. Dzis z niej wydobyto systematyczne przygotowania do wyzwań, aby zmniejszyć stres i wszystko bylo pod kontrola. Do tego energiczne i entuzjastyczne podejście do ludzi i sposoby na tworzenie relacji z ludzmi. Na koniec dorzucimy jeszcze sposób na efektywne zarządzanie mailem.
Do tego konkursy Toastmasters. Wielka inspiracja do tego aby pokonywac bariery i stawać w szranki z najlepszymi aby sie od nich uczyc.
W ostatnich dniach, czekając na nowe sezony moich ulubionych seriali odkryłem nowy ulubiony. Suits. Inspiracja do ciężkiej pracy i szukania niestandardowych rozwiązań.
Wiecej inspiracji nie pamietam. Czego serdecznie żałuje i jest mi głupio.
A ten post i powrót do prowadzenia Dziennika zostały zainspirowane przez Karoline na wtorkowych spotkaniu Toastmasters. Mówiła ze caly czas chce zalozyc swoj dziennik ale jeszcze tego nie zrobiła. Moje pocieszenie ze ja w swoim dawno nic nie napisałem doprowadziło do tego ze teraz pisze ten post. Mam nadzieje ze dam rade prowadzic go dalej mniej wiecej systematycznie.
środa, 28 września 2011
środa, 14 września 2011
Jeśli dziś środa to mamy inspiracje
Oczywiście z środowego spotkania klubu Toastmasters Leaders.
Jeden z mówców mówił o skutecznym działaniu. Podparł się tutaj '7 nawykami skutecznego działania' Coveya. To oczywiście skłoniło mnie do refleksji. Cały czas nie udało mi się opanować pierwszego nawyku. Proaktywnośc. Zbyt często reaguje automatycznie. Nie dając sobie czasu i możliwości wyboru. Reaguje jak automat, a nie jak świadoma i wolna jednostka. Trzeba nad tym cały czas popracować.
Moja dieta informacyjna znów spełzła po kilku dniach na niczym. Znów zaczynam ją od początku.
Jeden z mówców mówił o skutecznym działaniu. Podparł się tutaj '7 nawykami skutecznego działania' Coveya. To oczywiście skłoniło mnie do refleksji. Cały czas nie udało mi się opanować pierwszego nawyku. Proaktywnośc. Zbyt często reaguje automatycznie. Nie dając sobie czasu i możliwości wyboru. Reaguje jak automat, a nie jak świadoma i wolna jednostka. Trzeba nad tym cały czas popracować.
Moja dieta informacyjna znów spełzła po kilku dniach na niczym. Znów zaczynam ją od początku.
sobota, 10 września 2011
Blyskawiczne zmiany
Szereg inspiracji z dzisiejszego szkolenia Pawla Mroza.
Zmien sumodalnosci swoich zmyslow aby zmienic intensywnosc swoich emocji i odczuc. Bardziej przezywamy rzeczy duze i intensywne, pelne ruchu i humoru. Dlatego tak tez wyonrazajmy sobie rzeczy ktorych pragniemy. Rxeczy nie chcisne niech beda mala, zanikajace, nieslyszane.
Aby pozbyc sie negatywnych odczuc na jakis temat mozna zastosowac EFT. Polega ona na obstukiwaniu swoich splotow nerwowych podczas wspominania bolacych na rzeczy. Uwalnia to z nich blokady energii. Dzieki czemu nasze samopoczucie i wspomnienia na dany temat nie prawiaja juz takich klopotow. Praktykowac przez kilka tygodnii. Potwierdzone na ofiarach wojny balkanskiej.
Jesli w glowie mowimy sobie rzeczy, ktore nie wprawiaja nas w dobry nastroj. A wrecz przeciwnie wprowadzaja nas w negatywny stan, to jest kilka technik aby temu zaradzic. Naprzyklad nadac mu osmieszajacych cech, np. Seplenienie. Badz maksymalnie wystawic jezyk na brode. Z jezykiem w tej pozycji nie da sie mowic. Nawet wewnetrznie.
Majac jakies przekonanie, zawsze nalezy zadac sobie pytanie, czy jest ono dla nas korzystne. Jesli nie jest, zawsze mozna je zakwestionowac. Zadajac sobie pytania. Czy na pewno jest ono prawdziwe? Czy nie ma nikogo kto nie przelamal tego przekonania? Co ono wnosi do mojego zycia? Jak wygladalo by moje zycie bez tego przekonania?
Wolnosc. Jestesmy ludzmi i zawsze mamy mozliwosc wyboru. To jak duze spektrum wyboru mamy zalezy tylko od nas. Od naszych przekonan i naszego aktualnego stanu.
Zmien sumodalnosci swoich zmyslow aby zmienic intensywnosc swoich emocji i odczuc. Bardziej przezywamy rzeczy duze i intensywne, pelne ruchu i humoru. Dlatego tak tez wyonrazajmy sobie rzeczy ktorych pragniemy. Rxeczy nie chcisne niech beda mala, zanikajace, nieslyszane.
Aby pozbyc sie negatywnych odczuc na jakis temat mozna zastosowac EFT. Polega ona na obstukiwaniu swoich splotow nerwowych podczas wspominania bolacych na rzeczy. Uwalnia to z nich blokady energii. Dzieki czemu nasze samopoczucie i wspomnienia na dany temat nie prawiaja juz takich klopotow. Praktykowac przez kilka tygodnii. Potwierdzone na ofiarach wojny balkanskiej.
Jesli w glowie mowimy sobie rzeczy, ktore nie wprawiaja nas w dobry nastroj. A wrecz przeciwnie wprowadzaja nas w negatywny stan, to jest kilka technik aby temu zaradzic. Naprzyklad nadac mu osmieszajacych cech, np. Seplenienie. Badz maksymalnie wystawic jezyk na brode. Z jezykiem w tej pozycji nie da sie mowic. Nawet wewnetrznie.
Majac jakies przekonanie, zawsze nalezy zadac sobie pytanie, czy jest ono dla nas korzystne. Jesli nie jest, zawsze mozna je zakwestionowac. Zadajac sobie pytania. Czy na pewno jest ono prawdziwe? Czy nie ma nikogo kto nie przelamal tego przekonania? Co ono wnosi do mojego zycia? Jak wygladalo by moje zycie bez tego przekonania?
Wolnosc. Jestesmy ludzmi i zawsze mamy mozliwosc wyboru. To jak duze spektrum wyboru mamy zalezy tylko od nas. Od naszych przekonan i naszego aktualnego stanu.
piątek, 9 września 2011
Czwartek i piątek w jednym stały domu
Dziś dwa dni w kupie. Bez owijania w bawełnę. Oto one:
Wybraliśmy się wczoraj z Magdą do kina. Z wcześniej zakupionymi kuponami z jakiegoś gruponu.
Wybraliśmy się na Debiutantów. Bo Magda bardzo chciała. Głównie dlatego że gra tam Evan McGregor. Jeden z tych takich niedostępnych amerykańskich aktorów.
Sprawdzamy rozkład w internecie. Znajdujemy wspólny wolny czas. I nawet dzwonię do kina dzień wcześniej żeby zarezerwować miejsca. Bo z tymi naszymi randkami to różnie bywa. Czasem dziwnym trafem nie dochodzą do skutku. Pani mówi że rezerwować nie ma potrzeby, wystarczy zakupić przed spektaklem i miejsca na pewno będę.
Jadę do kina. Dostaje telefon od Magdy. Nastąpiła zmiana. Dziś wyjątkowo o 18:30 Debiutantów nie grają. Sterta bluzgów z moich ust, że tak być to nie będzie. Nie będę jechał półgodziny tylko po to by pocałować Magdę. Obejrzałbym jeszcze film.
Pod wpływem inspiracji Duchem Toastmasters i pisanego na angielskim listu ze skargą ruszyłem kupić bilety na nie obecny seans. A tak naprawdę walcząc o kompensacje. Udało się uzyskać dwa bilety w cenie jednego na późniejszy seans Ostatniego Tanga W Paryżu.
Zostalem także zainspirowany do lepszego mycia zębów. Nurtowało nas czemu szczoteczka Magdy zużywa się szybciej i bardziej rozchodzi na boki. Kwestia techniki. Jej uznaliśmy za lepszą i teraz próbuje zaadaptować w swojej paszczy.
Na prawie koniec kolejny znakomity post z Zen Habits. Tym razem gościnny. O tym że za łatwo mówimy tak. Poprzez co ono nic nie znaczy. Nie ma dla innych żadnej wartości. Mówiąc na wszystkie propozycje i możliwości tak, zgadzając się ze wszystkimi, tak naprawdę mówimy nie sobie, swoim wartością i swoim najbliższym. Serdecznie polecam przeczytać: http://zenhabits.net/no/#more-8574
Rzeczywistość zdaje się inspirować mnie do żonglowania...
Zobacz to http://www.youtube.com/watch?v=tnE7qz5GUFY i patrz co mówisz :)
Wybraliśmy się wczoraj z Magdą do kina. Z wcześniej zakupionymi kuponami z jakiegoś gruponu.
Wybraliśmy się na Debiutantów. Bo Magda bardzo chciała. Głównie dlatego że gra tam Evan McGregor. Jeden z tych takich niedostępnych amerykańskich aktorów.
Sprawdzamy rozkład w internecie. Znajdujemy wspólny wolny czas. I nawet dzwonię do kina dzień wcześniej żeby zarezerwować miejsca. Bo z tymi naszymi randkami to różnie bywa. Czasem dziwnym trafem nie dochodzą do skutku. Pani mówi że rezerwować nie ma potrzeby, wystarczy zakupić przed spektaklem i miejsca na pewno będę.
Jadę do kina. Dostaje telefon od Magdy. Nastąpiła zmiana. Dziś wyjątkowo o 18:30 Debiutantów nie grają. Sterta bluzgów z moich ust, że tak być to nie będzie. Nie będę jechał półgodziny tylko po to by pocałować Magdę. Obejrzałbym jeszcze film.
Pod wpływem inspiracji Duchem Toastmasters i pisanego na angielskim listu ze skargą ruszyłem kupić bilety na nie obecny seans. A tak naprawdę walcząc o kompensacje. Udało się uzyskać dwa bilety w cenie jednego na późniejszy seans Ostatniego Tanga W Paryżu.
Zostalem także zainspirowany do lepszego mycia zębów. Nurtowało nas czemu szczoteczka Magdy zużywa się szybciej i bardziej rozchodzi na boki. Kwestia techniki. Jej uznaliśmy za lepszą i teraz próbuje zaadaptować w swojej paszczy.
Na prawie koniec kolejny znakomity post z Zen Habits. Tym razem gościnny. O tym że za łatwo mówimy tak. Poprzez co ono nic nie znaczy. Nie ma dla innych żadnej wartości. Mówiąc na wszystkie propozycje i możliwości tak, zgadzając się ze wszystkimi, tak naprawdę mówimy nie sobie, swoim wartością i swoim najbliższym. Serdecznie polecam przeczytać: http://zenhabits.net/no/#more-8574
Rzeczywistość zdaje się inspirować mnie do żonglowania...
Zobacz to http://www.youtube.com/watch?v=tnE7qz5GUFY i patrz co mówisz :)
środa, 7 września 2011
Kolejny inspirujacy dzien
Dzis za mna kolejne spotkanie klubu toastmasters. Tym razem byl to klub Toastmasters Leaders.tak jak wczoraj dalem tam mowe o dzienniku inspiracji. Zmotywowalem tymkilka osob.
Niezwykle inspirujaca byla mowa Artura. Zarowno w tresci jak i w formie.
Jestem pod wielkim wrazeniem jego umiejetnosci mowcy. Jego elokwencja, dykcja, pewnosc siebie czy nawet warsztat aktorski sa na najwyzszym poziomie. Ogladanie i sluchanie Artura na scenie jest czysta inspiracja.
Jego mowa uswiadamiala ze czlowiek jak zarowno emocjonalny jak i logiczny. A w zdecydowanie wiekszosci emocjonalny. I na nic zdaje sie logika jesli w uzyciu sa emocje. Na nie nie mozna odpowiadac logika. Bo bedzie to bez skuteczne. Odpowiedzia na emocje musza byc emocje.
Mowil tez o tym, ze jesli chcemy czegos od ludzi, to nie wystarczy wymagac. Nie wystarczy krzyczec. Trzeba pokazac ze mozna to zrobic i usunac wszystkie przeszkody ktore nie pozwalaja osobie na dokonanie tego, czego chcemy. Byc moze ona tez tego chce. Tylkoze na swojej drodze widzi zbyt duzo przeszkod, ktorych nie umie ominac. A wiec usunmy je z jej drogi.
Rafal, nasz klubowy mistrz inspiracji, zainspirowal mnie do tego, aby popracowac nad swoja swoboda dzialan. Mam mi przekazac namiary na teatr inspiracji w ktorym bede mogl nad tym popracowac.
Oprocz tego przeczytalem znakomity artykul o tym jak unikac odmladania rzeczy na pozniej. Nalezy uswiadomic sobie wszystkie rzeczy, ktore chcemy robic teraz zamiast tej korzystamej dla nas. Uswiadamiasz sobie to i pozwalasz tej potrzebie odplynac. Jednoczesnie myslisz nad tym jak zaczac swoje zadanie. Tylko nad tym jak zaczac. Co bedzie potrzebne, co bedziesz robic przez pierwsze kilka minut. Od czego musisz zaczac. Bo tylko to jest teraz wazne. Na reszte przyjdzie czas pozniej. Teraz tylko zwiekszalo by zadanie i utrudnialo zabranie sie do niego.
Bardzo inspirujace byly rozmowy z czloankami klubu. Zarowno w trakcie spotkanie jak i po nim. Glowna inspiracja z tego brzmi, ze po prostu zapierdalac trzeba :)
Niezwykle inspirujaca byla mowa Artura. Zarowno w tresci jak i w formie.
Jestem pod wielkim wrazeniem jego umiejetnosci mowcy. Jego elokwencja, dykcja, pewnosc siebie czy nawet warsztat aktorski sa na najwyzszym poziomie. Ogladanie i sluchanie Artura na scenie jest czysta inspiracja.
Jego mowa uswiadamiala ze czlowiek jak zarowno emocjonalny jak i logiczny. A w zdecydowanie wiekszosci emocjonalny. I na nic zdaje sie logika jesli w uzyciu sa emocje. Na nie nie mozna odpowiadac logika. Bo bedzie to bez skuteczne. Odpowiedzia na emocje musza byc emocje.
Mowil tez o tym, ze jesli chcemy czegos od ludzi, to nie wystarczy wymagac. Nie wystarczy krzyczec. Trzeba pokazac ze mozna to zrobic i usunac wszystkie przeszkody ktore nie pozwalaja osobie na dokonanie tego, czego chcemy. Byc moze ona tez tego chce. Tylkoze na swojej drodze widzi zbyt duzo przeszkod, ktorych nie umie ominac. A wiec usunmy je z jej drogi.
Rafal, nasz klubowy mistrz inspiracji, zainspirowal mnie do tego, aby popracowac nad swoja swoboda dzialan. Mam mi przekazac namiary na teatr inspiracji w ktorym bede mogl nad tym popracowac.
Oprocz tego przeczytalem znakomity artykul o tym jak unikac odmladania rzeczy na pozniej. Nalezy uswiadomic sobie wszystkie rzeczy, ktore chcemy robic teraz zamiast tej korzystamej dla nas. Uswiadamiasz sobie to i pozwalasz tej potrzebie odplynac. Jednoczesnie myslisz nad tym jak zaczac swoje zadanie. Tylko nad tym jak zaczac. Co bedzie potrzebne, co bedziesz robic przez pierwsze kilka minut. Od czego musisz zaczac. Bo tylko to jest teraz wazne. Na reszte przyjdzie czas pozniej. Teraz tylko zwiekszalo by zadanie i utrudnialo zabranie sie do niego.
Bardzo inspirujace byly rozmowy z czloankami klubu. Zarowno w trakcie spotkanie jak i po nim. Glowna inspiracja z tego brzmi, ze po prostu zapierdalac trzeba :)
wtorek, 6 września 2011
Dziennik inspiracji
Dzis na klubie Top Career Topmasters zrealizowalem kolejny projekt. Mowilem o dzienniku inspiracji i korzysciach jakie on daje. Zainspirowalem tym kilka osob. I siebie aby wrocic do systematycznosci.
Cale spotkanie bylo poswiecone filozofii kaizen. Dzieki niemu przypomnialem sobie po raz kolejny jak wazne sa male rzeczy. Jak latwo mozna je wprowadzic i wielkie moze to dac korzyscie.
Niezwykla inspiracja byla tez dzis Magda. Postanowila nie isc do pracy, bo napawa ja cierpieniem. Zamiast tego zostala w domu i nie samowidzie go ogarnela. Jak ona to robi? Chyba jest od tego uzalezniona :)
Przeczytalem tez bardzo wartosciowy post na Zen Habits. O tym jak byc tu i teraz. I poprzez to redukowac stres i napiecie. Przeczytaj koniecznie: http://zenhabits.net/feel/#more-8523
Z mojej diety informacyjnej na razie nici. Pora rozpoczac ja ponownie. Wlasnie teraz :)
Cale spotkanie bylo poswiecone filozofii kaizen. Dzieki niemu przypomnialem sobie po raz kolejny jak wazne sa male rzeczy. Jak latwo mozna je wprowadzic i wielkie moze to dac korzyscie.
Niezwykla inspiracja byla tez dzis Magda. Postanowila nie isc do pracy, bo napawa ja cierpieniem. Zamiast tego zostala w domu i nie samowidzie go ogarnela. Jak ona to robi? Chyba jest od tego uzalezniona :)
Przeczytalem tez bardzo wartosciowy post na Zen Habits. O tym jak byc tu i teraz. I poprzez to redukowac stres i napiecie. Przeczytaj koniecznie: http://zenhabits.net/feel/#more-8523
Z mojej diety informacyjnej na razie nici. Pora rozpoczac ja ponownie. Wlasnie teraz :)
czwartek, 1 września 2011
Informacyjna dieta i pasywny dochód
Ostatnie rozmowy z Ofcą, czy to w Barcelonie czy przez internet, zainspirowały mnie aby na poważnie wziąć się za tworzenie pasywnego dochodu w internecie.
Na pierwszy ogień idzie moja strona do nauki języków obcych. Dziś wrzuciłem ją do silnika generowania stron statycznych stasis. Zrobiłem to po to, aby łatwiej było wprowadzać zmiany. Do tej pory zmiana w stopce czy menu pociągała za sobą potrzebę edycji kilkudziesięciu plików. Od teraz tylko jednego :)
Do wyboru stasis zainspirowało mnie polskie forum ruby on rails. Właśnie w ostatnich dniach nastąpił tam przegląd tego typu narzędzi. Dzięki temu szybko znalazłem to czego szukałem.
Oprócz tego zacząłem dziś informacyjną dietę. Nie oglądam, nie słucham, nie czytam żadnych wiadomości. Niezależnie od dziedziny. Nie interesują mnie nawet wyniki meczów. Tak przez 10 dni, do końca przyszłego tygodnia.
Po raz kolejny zaczynam ćwiczyć też nawyk proaktywności. Inspired by 7 Nawyków Skutecznego Działania.
Na pierwszy ogień idzie moja strona do nauki języków obcych. Dziś wrzuciłem ją do silnika generowania stron statycznych stasis. Zrobiłem to po to, aby łatwiej było wprowadzać zmiany. Do tej pory zmiana w stopce czy menu pociągała za sobą potrzebę edycji kilkudziesięciu plików. Od teraz tylko jednego :)
Do wyboru stasis zainspirowało mnie polskie forum ruby on rails. Właśnie w ostatnich dniach nastąpił tam przegląd tego typu narzędzi. Dzięki temu szybko znalazłem to czego szukałem.
Oprócz tego zacząłem dziś informacyjną dietę. Nie oglądam, nie słucham, nie czytam żadnych wiadomości. Niezależnie od dziedziny. Nie interesują mnie nawet wyniki meczów. Tak przez 10 dni, do końca przyszłego tygodnia.
Po raz kolejny zaczynam ćwiczyć też nawyk proaktywności. Inspired by 7 Nawyków Skutecznego Działania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)