środa, 28 września 2011

Powrot

Nie pisałem tu od nie wiem kiedy. Wypadlem z rutyny pisania tego bloga. W wyniku tego nie wiadomo jak wiele inspiracji odeszło w zapomnienie. Napisze o tych, o ktorych pamietam.

Zacznę od warsztatow inspiracji. Jest to miejsce i czas, są to ludzie dzieki ktorym i z ktorymi uczysz sie reagować spontanicznie, improwizowac. Robic rzeczy, zachowywać sie bez uprzedniego myślenia. Rozważania jak to bedzie odebrane przez innych, jak to wypada. Pozbycia sie takich blokad społecznych, ze pewnych rzeczy nie robi sie przy ludzie. A przy tym mnóstwo zabawy, dobrej energii i uśmiechu.

Kolejna rzecz to Toastmasters. Wlasnie wracam ze spotkania Toastmasters Leaders. Ludzie tam uczeszczajacy to prawdziwa kopalnia inspiracji. Dzis z niej wydobyto systematyczne przygotowania do wyzwań, aby zmniejszyć stres i wszystko bylo pod kontrola. Do tego energiczne i entuzjastyczne podejście do ludzi i sposoby na tworzenie relacji z ludzmi. Na koniec dorzucimy jeszcze sposób na efektywne zarządzanie mailem.

Do tego konkursy Toastmasters. Wielka inspiracja do tego aby pokonywac bariery i stawać w szranki z najlepszymi aby sie od nich uczyc.

W ostatnich dniach, czekając na nowe sezony moich ulubionych seriali odkryłem nowy ulubiony. Suits. Inspiracja do ciężkiej pracy i szukania niestandardowych rozwiązań.

Wiecej inspiracji nie pamietam. Czego serdecznie żałuje i jest mi głupio.

A ten post i powrót do prowadzenia Dziennika zostały zainspirowane przez Karoline na wtorkowych spotkaniu Toastmasters. Mówiła ze caly czas chce zalozyc swoj dziennik ale jeszcze tego nie zrobiła. Moje pocieszenie ze ja w swoim dawno nic nie napisałem doprowadziło do tego ze teraz pisze ten post. Mam nadzieje ze dam rade prowadzic go dalej mniej wiecej systematycznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz