czwartek, 13 października 2011

Drugi dzień z napisanym postem pod rząd!

Jea! Jestem z siebie dumny. Właśnie pisze posta na tego bloga drugi dzień pod rząd! Niesamowita historia! Nawet najstarsi górale nie pamiętają kiedy ostatnie takie zjawisko miało miejsce!

Podobnie jak poprzedni post również i ten będzie mieć charakter głównie retrospekcyjny. Znów będziemy się tarzać w iberyjskim słońcu i moczyć dupy w Oceanie Atlantyckim i Morzu Śródziemnym.

A oto te myśli, które są według mnie dalszego rozważenia (kończę na poście 'Dalej w drodze'):


  • Emigracja za granicę. Tam myśl goręcej rozpaliła się podczas wizyty u rodziny Ardeniego i całej podróży. Za granicą życie wydaje się być łatwiejsze. Wiele rzeczy o które tutaj musisz walczyć i zabiegać tam masz od ręki. Dzięki temu masz więcej czas, energii i sił na realizacje swoich celów i spełnianie marzeń. Dlatego nie należy zapominać o nauce języków i cały czas mieć na uwadze że nie tylko Polska może być naszym domem.
  • Spędzane więcej czasu na łonie natury. Wprawdzie robi się coraz chłodniej i coraz więcej pada, więc leżenie na trawce i gapienie się w słońce odpada, ale cały czas można wybrać się na spacer czy rower.
  • Rozbijać większe czynności i zadania na mniejsze, jak najprostsze. I po ogólnym zaplanowaniu zadania skupiać się tylko na obecnym, małym kawałku. Nie myśleć o tym co później. Na to jeszcze przyjdzie czas. Później.
  • Jeśli dowiadujemy się o jakieś małej rzeczy, którą oceniamy że musimy wykonać, to zróbmy to od razu. Jeśli zajmie to 2-3 minuty, to nie odkładaj tego na później. Zrób to teraz i uwolnij swoją głowę od myślenia i tej sprawie.
  • Nie dążyć do ideały. Akceptować słabości i niedoskonałości. Poprawianie 'usterek' może się okazać zdecydowanie kosztowniejsze niż korzyści z tego wynikające. To samo tyczy się akceptowania strat i kosztów. We wszelkich rodzajów działalność.
Dzisiaj cytryna leżąca w lodówce zainspirowała mnie do wrzucenia jej do yerby. Świetna sprawa.

Kurier dostarczył dzisiaj hantle, prezent urodzinowy od Magdy. Co zainspirowało mnie do zrobienia treningu.

Nie wiem co jest tego powodem, ale jestem dzisiaj strasznie zainspirowany do zapierdalania. Może to jeszcze się pogłosy niedzielnego szkolenia?

Dzięki Ardeniemu możesz już pisać tutaj komentarze bez logowanie. A więc do dzieła :)


1 komentarz:

  1. "Może to jeszcze !!!się!!! pogłosy niedzielnego szkolenia?"
    A jest tego więcej, ale to już chyba pisane z korektą?

    OdpowiedzUsuń