poniedziałek, 24 października 2011

Inspirujący początek tygodnia

Cały czas jestem wielce zafascynowany osobą Steva Jobsa. Jego tokami rozumowania. Jego umiłowaniem i wykorzystaniem prostoty. Umiejętnością i odwagą do wytyczania nowych horyzontów. Zdolnością do przekonywania do nich ludzi. Zarażania swoją wizją.

I tak czytając o nim, o tym jak projektował swoje produkty, tak by nie przeszkadzały klientów w robieniu tego do czego zostały przeznaczone całkowicie zmieniłem wizji aplikacji na facebooka, którą w najbliższym czasie:

  • interfejs ma do Ciebie krzyczeć co masz robić. Twojej uwagi nie mogą przykuwać elementu zachęcające do polubienia, reklamy czy jakieś instrukcje obsługi (które mają być zbędne)
  • użytkownikowi nie zależy na promocji mojego produktu czy aplikacji, więc nie będę zamieszczał elementów mających go do tego nakłaniać. Jak będzie chciał, to sam to zrobi. A będzie chciał jak otrzyma doznanie
Odrzucaj wszystko co nie pasuje. Wszędzie! Co to znaczy dla Ciebie?

W autobusie przeczytałem kilka postów na Zen Habits. Szczególnie zainspirował mnie jeden z nich. Mówiący o tym, aby nie siedzieć na dupie tylko ją ruszać. I to nie koniecznie ruszać ją w wielkich i efektownych celach, typu uratowanie świata. Tylko podejmować choćby najmniejsze aktywności, które doprowadzają Cie do celu. Czy jeśli chcesz mieć porządek, to po prostu podnieś brudne skarpetki z podłogi, zamiast gruntownie sprzątać cały dom. Jeśli chcesz prowadzić zdrowy tryb życia to chociaż wyjdź na spacer, zamiast biegać od razu maratony.

Duże, spektakularne akcje wymagają dużo wysiłku, czas i energii. Ich koszt może Cie przytłaczać. Dlatego podejmuj się czynności małych, jak najmniej kosztownych. W ten sposób będziesz co dziennie drobnymi kroczkami zmierzał do celu. Będziesz budował pozytywne nawyki. Aż w końcu spektakularne akcje przestaną być potrzebne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz