niedziela, 30 października 2011

Po pierwsze: złam wszelkie zasady

Na ostatnim spotkaniu Toastmasters Leaders pożyczyłem książkę 'Po pierwsze : złam wszelkie zasady'. Książka ta to studium zachowań potężnej grupy najlepszych managerów świata. Pokazuje ona jak często powszechne prawdy dobrego zarządzania, postępowania  i traktowania ludzi są nieskuteczne. Ci co osiągają sukcesy często postępują inaczej. Często w prost do tych prawd przeciwnie. I przynosi to znakomite efekty.

Oto moje inspiracje z dotychczasowej lektury tej książki:

  • Uzmysłowiła mi ona, że zatrudnianie ludzi do naszego projektu trzeba będzie zacząć od osoby, która będzie zatrudniać ludzi i nimi zarządzać. Ani ja ani Ardeni nie mamy doświadczenia z kierowania zespołem. A to może być jeden z kluczowych obszarów, od którego będzie zależał sukces projektu.
  • Przede wszystkim pracuj nad jeszcze lepszym rozwinięciem swoich zalet i talentów. Nie skupiaj nadmiernych zasobów na swoich brakach i słabościach. Po prostu pracuj nad tym w czym już jesteś dobry. Skoro masz do tego talent, to progres w tych dziedzinach będzie zdecydowanie szybszy niż w przypadku walki w obszarach w których jesteśmy słabi. Tak wiec skupiając się na dalszym rozwoju tego co dobre szybciej otrzymujesz korzystne efekty. I większy poziom satysfakcji. Zamiast frustracji, czego mi wciąż to nie wychodzi. A swoje braki najlepiej kompensować sobie za pomocą narzędzi bądź przy pomocy innych ludzi. Jeśli jesteś w czymś słaby to lepiej zrobisz zatrudniając ludzi do tego, niż męcząc się nad tym samemu. Skup się na tym, w co jesteś dobry.
  • Odkryj swoje talenty. Poznaj je tak naprawdę. Nie te rzeczy w których fajnie byłoby być dobrych. Ale te w których jesteś naprawdę dobry. Masz prawdziwy talent i naturalne predyspozycje. Te sam autor napisał książkę na ten temat. Na jej końcu jest test, którego rozwiązanie ułatwia odkrycie tych talentów. Mam zamiar pożyczyć tę książkę jako następną w ramach naszej Klubowej Biblioteki Książki Rozwojowej.
Wczoraj byliśmy z Magdą w Centrum Sztuki Współczesnej. Pierwotny plan to był Łódź Design Festival. Jednak nie było nam dane i udaliśmy się do CSW. Moją szczególną uwagę zwróciła ekspozycja holenderskiej pracowni Droog. Odkrywają oni przedmioty na nowo. Czasem w ogóle przenosząc je do nowego kontekstu. Jak na przykład tworząc z ubrań fotel bądź lampę z butelek. Czasem po prostu nadając nowy kontekst i nie powtarzalność za pomocą słów. Wypisywanych czy to na portfelu czy na stole. Odnosząc się do jakieś wartości, głębi związanych z tym przedmiotem. Czy nie warto siedzących za stołem zainspirować do podzielenia się posiłkiem? Bądź wydających pieniądze do zastanowienia się nad odwiecznym pytanie: czy pieniądze rzeczywiście dają szczęście?

Dzisiaj dzięki Magdzie wymyśliłem kolejny pomysł na aplikację do Facebooka. Aplikacja do przypominania. Na przykład codziennego łykania leków. Bądź publikacji postów na blogu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz